← Wszystkie artykuły

Ochrona środowiska na usługach układu. Ozdoba, Rdest, Chemeko i tajemnica spalonego dysku

Autor: Łukasz Bugajski

Jacek Ozdoba — były wiceminister klimatu i środowiska
Jacek Ozdoba — były wiceminister klimatu i środowiska

W jaki sposób Ozdoba się odwinął?

W tym momencie pojawia się wątek „afery lubińskiej", której kulisy zdecydowałem się opisać w ostatnim czasie (odsyłam do materiałów Superwizjera TVN i Onet). Przypomnę, że chodzi o operację ABW, polegającą na inwigilacji prowadzonej na Dolnym Śląsku wobec polityków (między innymi wobec środowiska Roberta Raczyńskiego) oraz powiązanych firm z branży odpadowej. Jednym z podmiotów będących w zainteresowaniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego była firma odpadowa Chemeko System, składująca odpady na wysypisku w miejscowości Rudna Wielka niedaleko Lubina.

Kontrole GIOŚ i WIOŚ – kto kontroluje kontrolerów?

W 2022 roku Jacek Ozdoba zapowiedział cykl kontroli na składowiskach odpadów w całym kraju. Miały zostać przeprowadzone przez inspektorów WIOŚ we współpracy z inspektorami GIOŚ. W tym momencie warto doprecyzować relację pomiędzy GIOŚ a WIOŚ, ponieważ nie jest ona oczywista. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) to jednostka administracji rządowej, która podlega ministrowi. Z kolei Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) podlega wojewodzie. Nie ma więc bezpośredniego przełożenia pomiędzy tymi dwiema instytucjami (zarówno wojewoda, jak i minister odpowiadają przed premierem), ich kompetencje niekiedy się powielają, a ponadto istnieją też bardziej skomplikowane zależności − przykładowo, kontrola GIOŚ może w pewnym sensie zablokować kontrolę WIOŚ za dany okres.

Cykl kontroli zapowiedziany przez Jacka Ozdobę miał kilka celów. Po pierwsze, było to zagranie populistyczne, zaplanowane pod wybory parlamentarne w 2023 roku, przykrywające różne afery poprzez pokazanie, że odpowiednie instytucje „coś robią". Po drugie, GIOŚ mógł w ten sposób skontrolować pracę inspektorów wojewódzkich. Po trzecie – wspomniana już zemsta na „Morawieckistach" za odwołanie Miszczaka.

Składowisko w Rudnej i spalony dysk

Podczas jednej z tur wspomnianego cyklu kontroli, kontrolerzy weszli na teren należącego do Chemeko składowiska w Rudnej, co miało uderzyć w ówczesnego Szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka, którego powiązania z Chemeko stanowiło tajemnicę Poliszynela. Już kilka miesięcy wcześniej Dworczyk – we współpracy z Robertem Raczyńskim, bowiem na Dolnym Śląsku rządziła wówczas koalicja PiS i Bezpartyjnych Samorządowców – miała blokować kontrolę składowiska w Rudnej, o czym informowali ówcześni radni sejmiku wojewódzkiego Patryk Wild i Dariusz Stasiak.

Czynnościom przewodziła Marta Nowak-Turzańska z lubuskiego WIOŚ, a z ramienia GIOŚ kontrolę nadzorowała Justyna Adamirowicz (Dyrektor Departamentu Inspekcji GIOŚ, kolejna protegowana Magdy Gosk, która w przeszłości była też Kierownikiem Działu Inspekcji delegatury WIOŚ w Gorzowie Wielkopolskim, a więc także przełożoną Nowak-Turzańskiej).

W toku kontroli stwierdzono szereg naruszeń, na podstawie których Chemeko powinno zostać obciążone karami pieniężnymi, a nawet GIOŚ mógł wydać zarządzenie o wstrzymaniu działalności spółki. Tak się jednak nie stało. Co więcej, na polecenie Justyny Adamirowicz zabezpieczono miesięczny zapis funkcjonowania składowiska w Rudnej. Nagrania zostały zgrane na dysk twardy, który przetransportowano do siedziby GIOŚ. Adamirowicz osobiście nadzorowała kontrolę, nadając jej najwyższy ciężar i utajniając jej wyniki przed innymi pracownikami GIOŚ.

Co wydarzyło się po kilku tygodniach? Zarówno dysk, jak i stacja dokująca uległy SPALENIU. W ekspresowym tempie pojawiła się informacja, że nośnik został uszkodzony w sposób, który uniemożliwia odzyskanie JAKICHKOLWIEK danych. GIOŚ odkupił dysk i zwrócił go protokolarnie do Chemeko. Sprawa ZAMKNIĘTA.

Ozdoba i Rdest w Żyrardowie

Co więcej, 25 października 2022 roku (mniej więcej w czasie planowania wspomnianego cyklu kontroli) Jacek Ozdoba pojechał do Żyrardowa, gdzie wziął udział w pasowaniu na ucznia zorganizowanym w jednej z żyrardowskich podstawówek. Ponownie wiceminister środowiska odwiedził Żyrardów zaledwie kilka dni później, 29 października, by wziąć udział w akcji sprzątania lokalnego stawu. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w obu wydarzeniach wziął udział Krzysztof Rdest – radny powiatu żyrardowskiego, a przede wszystkim właściciel firmy odpadowej EMKA S.A. To nie koniec powiązań, bowiem w 2022 roku bliscy współpracownicy Krzysztofa Rdesta – bracia Robert i Mariusz Saran – rozpoczęli starania, aby we współpracy z Prezydentem Lubina Robertem Raczyńskim wybudować pod Lubinem spalarnię śmieci pod szyldem spółki LUBIN ENERGY Sp. z o.o. (z siedzibą w Płocku).

Czernikowice – prowokacja czy przypadek?

To nie koniec powiązań Jacka Ozdoby z branżą odpadową i Zagłębiem Miedziowym. W 2023 roku w miejscowości Czernikowice rozpoczął się protest okolicznych mieszkańców, którzy sprzeciwiali się składowaniu odpadów na terenie starej żwirowni, należącym do firmy Eko-Hybryd, gdzie wiele firm miało zwozić odpady, a jedną z nich była spółka EkoPartner z Grupy Econ – kolejna firma odpadowa z Dolnego Śląska.

W czerwcu 2023 roku Jacek Ozdoba odwiedził Czernikowice, a w sierpniu przeprowadzono kontrolę środowiskową w zakładzie EkoPartnera w Lubinie. Równolegle przeprowadzono szereg kontroli na terenie żwirowni w Czernikowicach. Kontrole zakończyły się rozbieżnymi względem siebie wynikami.

Kontrola w Czernikowicach – podobnie jak zabezpieczenie dysków Chemeko – była nadzorowana przez Justynę Adamirowicz. Osobiście nanosiła poprawki na protokole kontrolnym, który następnie został wysłany pocztą do spółki Eko-Hybryd, a kiedy spółka odmówiła odesłania podpisanego egzemplarza, GIOŚ nie był w stanie formalnie zakończyć kontroli, a tym samym zablokował możliwość przeprowadzenia kontroli przez WIOŚ.

Na terenie należącym do Eko-Hybryd ustalono zdeponowanie odpadów wymieszanych z chemikaliami. Choć właściciel żwirowni nie przyznał się do składowania nielegalnych odpadów, to w lipcu 2024 roku Sąd Rejonowy w Złotoryi przedstawił mu akt oskarżenia za nielegalne składowanie odpadów.

Prezes spółki Eko-Hybryd uważa jednak, że padł ofiarą prowokacji, a chemikalia na składowisku mogły zostać podrzucone przez Arkadiusza Lewandowskiego – przywódcę protestu mieszkańców Czernikowic, człowieka z kryminalną przeszłością, podejrzewanego o zorganizowanie protestu na zlecenie. Lewandowski w 2023 roku pojawiał się w Ministerstwie Klimatu na zaproszenie Jacka Ozdoby, a w ostatnich wyborach parlamentarnych kandydował do sejmiku wojewódzkiego z ramienia Koalicji Samorządowej, występując na konferencjach prasowych z Patrykiem Wildem czy Markiem Zalewskim − powiązanymi ze spółką odpadową Ekosystem.

Autor: Łukasz Bugajski